Wyślij zapytanie

Zapisz się do newslettera

DEKO EKO > BLOG > SLOW FOOD > Gmo W Polsce – mity i zagrożenia
LAMPA WISZĄCA GONT 02

LAMPA WISZĄCA GONT 02

Lampa podłogowa wyplatana 03

Lampa podłogowa wyplatana 03

Bransoletka multikolor zakręcona

Bransoletka multikolor zakręcona

Lniana pościel ZEN 200×200

Lniana pościel ZEN 200×200

Gmo W Polsce – mity i zagrożenia

Gmo W Polsce – mity i zagrożenia

8 listopada 2012 r. została przegłosowana w Sejmie ustawa zezwalająca na obrót żywnością GMO w Polsce. Ustawa nie narzuca obowiązku znakowania żywności GMO, co powoduje, że nie wiemy czy kupowana przez nas żywność jest genetycznie modyfikowana czy też nie…

W lutym 2015 prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy, która zmienia definicję „obrotu” i uwalniania GMO”. Według starej ustawy obrót nasionami genetycznie modyfikowanymi był ich „uwalnianiem”, a za to groziła kara do 12 lat więzienia. Podpisana przez Komorowskiego nowelizacja zmienia ten stan rzeczy bardzo istotnie. Obecnie obrót na terytorium Polski nasionami genetycznie modyfikowanymi nie będzie już ich „uwalnianiem”. Tym samym za sprowadzanie i handlowanie takimi nasionami nie będzie już groziła jakakolwiek kara. W praktyce oznacza to, że do Polski będzie można sprowadzić tony nasion genetycznie modyfikowanych w celach produkcji żywności i pasz.

Ustawa i jej nowelizacja zostały przegłosowane po cichu bez żadnego rozgłosu w mediach! To o tyle dziwne, iż po pierwsze społeczeństwo polskie jest przeciwne GMO uznając je za szkodliwe dla zdrowia, a ponadto większość krajów Unii Europejskiej (m.in. Francja, Austria, Włochy, Niemcy, Węgry, Bułgaria, Grecja, Luksemburg oraz Szwajcaria) zabroniło upraw roślin genetycznie modyfikowanych! Mało tego, Unia Europejska próbowała narzucić naszemu rządowi konieczność oznakowania tej żywności, ale z tego co widać jak narazie bez skutku.

Smutne jest to, że demokracja zawiodła, a nasze społeczeństwo nie dostało możliwości zadecydowania. W efekcie nie będziemy mieć żadnego wyboru między żywnością naturalną a modyfikowaną genetycznie! Podnoszą się już pierwsze głosy sprzeciwu przeciwko decyzji naszego rządu niekonsultowanej społecznie.

Co to jest GMO?

Najprościej rzecz ujmując GMO to organizmy, które samoistnie nigdy nie pojawiłyby się w naturze.

Według fachowej definicji organizmy modyfikowane genetycznie w skrócie GMO (Genetically Modified Organisms) to organizmy, których genom został zmieniony metodami inżynierii genetycznej w celu uzyskania nowych cech fizjologicznych lub zmiany istniejących. Modyfikacje, jakim podlegają organizmy można podzielić na trzy grupy:

  • zmieniona zostaje aktywność genów naturalnie występujących w danym organizmie
  • do organizmu wprowadzone zostają dodatkowe kopie jego własnych genów
  • wprowadzany gen pochodzi z organizmu innego gatunku (organizmy transgeniczne)

W ten sposób powstają rośliny z genami zwierząt, bakterii, czy wirusów, np. pomidor z materiałem genetycznym flądry, skonstruowany z zamiarem uodpornienia go na zimno, ziemniaki z genami meduzy, karpie i ryż z ludzkimi genami, sałata z genami szczura, świnie z krowią skórą itp.

2

Komu zależy na zabawie z naturą?

To bardzo proste. Nasiona roślin GMO są opatentowane. Są własnością korporacji, która zmodyfikowała roślinę w określony sposób. Rolnik, który chce uprawiać GMO musi co roku uiścić opłatę licencyjną oraz podpisać umowę. Nie ma prawa zebrać nasion i wysiać ich bez opłaty, często o wiele wyższej (3 do 4 razy, ale niekiedy nawet 1000 razy) od cen zwykłego ziarna.. Zresztą nawet nie mógłby zasiać w kolejnym roku nasion uzyskanych z hodowanych roślin, ponieważ rośliny GMO są zmodyfikowane w taki sposób, że nasiona z nich uzyskane nie wykiełkują… Ten argument powinien przekonań tych, którzy w dalszym ciągu wieżą, że celem GMO jest zwalczanie głodu na świecie…

Co z tego wynika? To brzmi niewiarygodnie, ale na mocy umowy, którą rolnik musi podpisać, nie jest on właścicielem roślin, które rosną na jego polu i po zbiorach nie może ponownie wysiać części zebranych nasion. Uzależnia to rolników od koncernów biotechnologicznych i zmusza do tego, by co roku kupowali nowe nasiona, licencje na ich produkcje i wnosili opłaty technologiczne za wykorzystywanie modyfikowanych nasion. To smutne, ale uprawa, którą prowadzi rolnik staje się własnością korporacji biotechnologicznej, a nie rolnika. Dla konsumenta być może nie ma to większego znaczenia, ale na pewno zmienia całkowicie sytuację rolnictwa i prawa własności w Polsce, gdzie rolnik przestaje być niezależny i staje się pracownikiem zagranicznej korporacji! To rewolucyjna zmiana, której skutkiem jest ubezwłasnowolnienie naszego rodzimego rolnictwa oraz oddanie płodów ziemi w ręce korporacji! Dlaczego politycy godzą się na sprzedaż naszych upraw międzynarodowej korporacji? Dlaczego nie mamy prawa zdecydowania o tak ważnej dziedzinie jaką jest produkcja żywności w naszym kraju?

Ktoś może powiedzieć, że przecież nikt nie zmusi rolników do zakupów nasion GMO – to prawda – ALE po pierwsze świadomość rolników na temat skutków i konsekwencji zdrowotnych {reklama}takich upraw jest znikoma (jak narazie przynajmniej), a po drugie – genetycznie zmodyfikowane nasiona, rośliny i zwierzęta wg. prawa funkcjonują jako “własność intelektualna” jeśli więc uprawy tradycyjnych nasion zostaną przypadkiem zapylone pyłkiem z roślin GMO np. rosnących na sąsiednich polach (a przecież nie sposób zakazać pszczołom zapylać jeden rodzaj roślin a drugi nie..) rolnicy zostaną oskarżeni o przywłaszczenie “intelektualnej własności” i będą musieli wnosić kolejne opłaty licencyjne… Czujecie ten absurd?! A może genialnie przemyślany plan?

gmolemon

Skutki uprawy GMO na środowisko naturalne:

Główny problem polega na tym, że raz wysiane GMO krzyżuje się z sąsiadującymi uprawami naturalnych roślin poprzez pyłki przenoszone przez wiatr lub pszczoły, które zapylają wszystkie rośliny bez wyjątku.. Tak więc raz dopuszczone uprawy żywności GMO spowodują nieodwracalne nigdy więcej skażenie transgeniczne pomiędzy roślinami.

Nie mamy jak narazie pojęcia jakie skutki będzie miała ta makabryczna zabawa z naturą. Jedyne badania jakie były prowadzone to badania krótkookresowe (do 3 miesięcy), w których nie sposób stwierdzić jak pewne cechy takich organizmów będą morfować dalej…

Skutki zdrowotne spożywania GMO:

Jest wiele niezależnych opracowań potwierdzających szkodliwość GMO, jednak nie są one ogłaszane w mediach. Np. nowe, francuskie badania http://www.ekonews.com.pl/pl/131,264,10477,0,1,gmo_bardzo_niebezpieczne_dla_zdrowia.html pokazują, że długotrwałe spożywanie GMO może spowodować poważne zaburzenia zdrowotne. Badania na szczurach wykazały liczne komplikacje zdrowotne, m.in. zaburzenia hormonalne, zaburzenia funkcjonowania przysadki mózgowej i nerek oraz guzy sutków. Zaobserwowano także zwiększoną śmiertelność oraz zaburzenia wzrostu u ich potomstwa (55,6% potomstwa zmarło w ciągu 3 tygodni). Mało tego – szczury laboratoryjne w ogóle nie chcą jeść modyfikowanych ziaren!!! Czyżby ich instynkt był dużo silniejszy od naszego? Krowy, które są karmione transgenicznym hormonem wzrostu wydają na świat uszkodzone płody, a mleko od nich stymuluje u ludzi go pijących raka piersi i prostaty. 80% świń karmionych paszą zawierająca GMO miało problemy z płodnością… Nie trzeba być naukowcem, aby przewidzieć, jakie skutki spożywania roślin GMO mogą się pojawić u człowieka lub już się pojawiają…

applelime

Przykładów potwierdzających negatywne działanie GMO jest więcej:

  1. Ludzie zamieszkujący tereny, na których uprawiane są rośliny genetycznie modyfikowane, chorują na alergie. Dolegliwości te ustępują po wyprowadzeniu się tych ludzi na inne tereny i nawracają po ich powrocie. Badania naukowe dowodzą, że to pyłek GMO jest silnie alergizujący.
  2. Ryby modyfikowane są większe i agresywniejsze, przez co wypierają te naturalne.
  3. Rośliny GMO są odporne na szkodniki – niby plus ale.. jak to działa? Po prostu takiej roślinie został wszczepiony gen odpowiedzialny za samoprodukcję toksyn zarówno w korzeniach, bulwach, łodygach, liściach, nasionach, owocach, a nawet w pyłku, którym później oddychamy. W przeciwieństwie do tradycyjnych metod ochrony przed szkodnikami (pryskanie toksynami trującymi dla owadów) z tych roślin toksyn nie wypłuczemy, bo są integralną jej częścią… To co jest w nich zawarte trafia więc do naszego układu pokarmowego a dodatkowo zabija wszystkie inne owady nawet te pożyteczne znacznie zubożając ekosystemy.. Stwarzamy sobie więc rośliny – mutanty wydzielające trujące toksyny, które owszem może i zabijają owady, ale są także trujące dla ludzi i zwierząt!
  4. DNA organizmów żywych często zawiera uśpione formy wirusów i bakterii. Wprowadzanie do nich genów stosowanych przy produkcji GMO może uaktywniać utajone formy mikroorganizmów oraz powodować nieprzewidywalne rekombinacje i mutacje drobnoustrojów. Prowadzić to może do rozwoju nowych generacji chorobotwórczych mikroorganizmów.
  5. Niektóre zmiany w organizmach uwidaczniają się dopiero w kolejnych pokoleniach. Jeżeli dzik będzie hodowany w niewoli, to w trzecim pokoleniu zanikną mu kły (szable). Podobnie dzieje się w przypadku genetycznych modyfikacji. Pewne cechy tych organizmów mogą ujawnić się dopiero w następnych pokoleniach.

Dlaczego więc nikt nie zrobił z tym porządku? Niestety, ale większość negatywnych efektów zdrowotnych pojawia się w okresie późniejszym niż 90 dni od rozpoczęcia badań. A tak się składa, że to właśnie przez 3 miesiące, zgodnie z wymogami Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności, testuje się rośliny genetycznie modyfikowane oraz chemiczne środki uprawy dopuszczane na europejski rynek…. Kolejne niedopatrzenie…? Podsumuje to krótko.. jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze! A jak wiadomo przemysł biotechnologiczny to ogromny pieniądz i ogromne wpływy.

Witajcie więc w gigantycznym, niekontrolowanym eksperymencie wielkich korporacji biotechnologicznych, gdzie chęć zysku przyćmiła rozsądek..

Przeczytaj również
Berlin – pierwszy sklep bez opakowań!

Berlin – pierwszy sklep bez opakowań!

Każdego dnia wyrzucamy miliony opakowań po jednorazowych zakupach w sklepach spożywczych. Wszystko co kupujemy opakowane jest w ka...

O wawelskiej kooperatywie słów kilka

O wawelskiej kooperatywie słów kilka

Ostatnimi czasy powstaje coraz więcej oddolnych inicjatyw społecznych o prostych aczkolwiek szczytnych celach wspierających zrówno...

Komentarze
Podziel się

copyright ©2017 dekoeko.com